Szanowny Użytkowniku, szanujemy Twoją prywatność.

Strona internetowa administrowana przez Fundację FaktyMedyczne.pl. wykorzystuje pliki cookie. Pliki cookie są umieszczane na urządzeniu, którego używają Państwo do przeglądania strony. Możemy przechowywać na urządzeniu informacje, takie jak pliki cookie, i uzyskać do nich dostęp, a także przetwarzać dane osobowe, takie jak niepowtarzalne identyfikatory i standardowe informacje wysyłane przez urządzenie. Domyślnie włączone są jedynie pliki, które umożliwiają poprawne działanie strony. Włączenie pozostałych plików pozostawiamy Państwa decyzji. Możecie Państwo zaakceptować wszystkie pliki lub odmówić ich używania (z wyjątkiem niezbędnych jeżeli takie będą). Wykorzystując „Indywidualne ustawienia plików cookie” – „akceptuję tylko wybrane”, możliwe jest dokonanie własnego ich ustawienia. Pamiętaj, że niektóre rodzaje przetwarzania danych osobowych mogą nie wymagać Twojej zgody, ale masz prawo sprzeciwić się takiemu przetwarzaniu. Twoje preferencje będą mieć zastosowanie tylko do tej witryny. Preferencje możesz zmienić w dowolnym momencie, powracając na tę witrynę. Szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania Państwa danych osobowych oraz działania cookies znajdują się w „Polityce prywatności. Polityce cookies.”

 

 

Polityka cookies
Informacje

ECMO – pozaustrojowe wsparcie życia

Tematyka: pacjenci, edukacja, ratownictwo medyczne, kardiologia, ECMO

5 marca 2026 r.

ECMO materiał

Tuż przed końcem 2025 r. grupa lekarzy z Poznania pilnie wyruszyła do Bydgoszczy, gdzie przyczyniła się do uratowania życia 16-letniego pacjenta. Młody człowiek walczył o życie po ciężkim zatruciu lekami, jego serce przestawało pracować, a standardowe metody leczenia zawiodły. Organizm 16-latka zyskał czas na regenerację dzięki współpracy Szpitala Wojewódzkiego w Bydgoszczy i jedynego w Polsce, poznańskiego zespołu pediatrycznego ECMO transportowego. Lekarze włączyli ECMO tętniczo-żylne – maszynę, która przejmuje funkcję serca i płuc, dając organizmowi czas na regenerację.

Akcja nie była możliwa, gdyby nie wiedza bydgoskich lekarzy o możliwości zasięgnięcia tego typu wsparcia.

ECMO (ang. ExtraCorporeal Membrane Oxygenation) oznacza pozaustrojowe utlenowanie krwi. Umożliwia leczenie pacjenta, którego organizm samodzielnie jest niewydolny krążeniowo lub oddechowo. – Dzięki jego użyciu jesteśmy w stanie pacjentowi, który zmarłby na stole operacyjnym, dać czas na powrót do normy. To jest też więcej czasu dla nas na przykład na diagnostykę czy upewnienie się, że wszystko podczas operacji jest w konfiguracji optymalnej dla pacjenta – tłumaczył dr n. med. Marcin Gładki z Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Klinicznego im. Jonschera w Poznaniu podczas rozmowy z redakcją Fundacji FaktyMedyczne.pl (pełen wywiad dostępny pod adresem: ECMO: ratując życia skazane na śmierć).

Mechanizm działania ECMO

Nowoczesne technologie wspierające leczenie pacjentów w stanach skrajnie ciężkiej niewydolności oddechowej lub krążeniowej zyskują coraz większe znaczenie we współczesnej medycynie intensywnej. Choć pierwsze próby zastosowania krążenia pozaustrojowego jako metody leczniczej pojawiały się już w okresie międzywojennym, technologia ECMO została po raz pierwszy opisana na przełomie lat 60. i 70. XX wieku przez zespół pod kierownictwem dr. Roberta H. Bartletta na podstawie 28 pacjentów (14 dzieci i 14 dorosłych). Jej głównym celem było zastosowanie jako długoterminowego „bypassu” wspomagającego płuca lub serce, co w tamtym czasie nie było możliwe w przypadku konwencjonalnych bypassów. ECMO zostało po raz pierwszy z powodzeniem zastosowane w 1971 r. u pacjenta z ciężką dysfunkcją płuc po wypadku motocyklowym. 5 lat później pomogło uratować życie noworodka z ciężkim uszkodzeniem płuc w wyniku aspiracji smółki, co doprowadziło do zwiększenia stosowania tej technologii u dzieci. Momentem przełomowym w popularyzacji metody była pandemia COVID-19 – ECMO stosowano w leczeniu najcięższych przypadków niewydolności oddechowej, co znacząco wpłynęło na wzrost zainteresowania tą formą terapii wśród różnych specjalizacji medycznych.

ECMO wykorzystuje pompę do zastąpienia pracy serca i oksygenator do zastąpienia pracy płuc. Urządzenia są połączone za pomocą przezroczystej plastikowej rurki, która z kolei łączy się z układem krążenia pacjenta za pomocą kaniul. Podłączenie pacjenta do ECMO polega na wprowadzeniu jednej lub dwóch kaniul do szyi i/lub pachwiny/pachwin, w zależności od jego stanu. Poprzez kaniule krew jest wyprowadzana do zewnętrznej pompy i oksygenatora, gdzie następuje wymiana gazowa, po czym wraca do układu krążenia pacjenta. Obieg umożliwiający wymianę gazową i generujący przepływ krwi może być wykorzystywany nawet przez kilka tygodni. – ECMO to terapia, która daje nam ulgę; nie tylko respirator natlenia pacjenta i usuwa z niego dwutlenek węgla. W związku z czym anestezjolog może za pomocą respiratora spokojnie leczyć, a nie ratować życie. Od ratowania życia w czasie terapii ECMO jest właśnie ECMO, a respirator może się skoncentrować na leczeniu płuc – wyjaśniał we wspomnianym wywiadzie lek. Bartłomiej Kociński.

ECMO dopasowane do potrzeb

Technologia dzieli się na dwa podstawowe typy: ECMO żylno-tętnicze (VA) stosowane do wspomagania serca i płuc oraz ECMO żylno-żylne (VV) służące wyłącznie do wspomagania płuc.

Metoda żylno-tętnicza zastępuje pracę serca i płuc pacjenta, umożliwiając przepływ większości krwi przez obwód z pominięciem serca. Ten rodzaj ECMO pobiera krew z dużej żyły i kieruje ją z powrotem do dużej tętnicy, umożliwiając krążenie krwi bogatej w tlen w organizmie, nawet jeśli serce jest zbyt słabe, aby ją pompować. Dlatego konieczne jest założenie dwóch kaniul w szyi lub pachwinie (pachwinach).

Żylno-żylną ECMO stosuje się, gdy serce pacjenta jest wystarczająco sprawne do pompowania krwi, dzięki czemu wsparcie skupia się na jej natlenianiu. W tym celu kaniule są wprowadzane do żył w miejscach blisko serca lub wewnątrz niego. W przypadku VV lekarz wykonujący kaniulację ma możliwość użycia kaniuli z dwoma światłami, co pozwala na odpływ i powrót krwi w tym samym punkcie, a więc na ograniczenie zabiegu do jednego wejścia.

Kto kwalifikuje się do zabiegu?

Według wytycznych Zespołu ds. Terapii ECMO Żylno-Żylnym powołanego przez konsultanta krajowego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii w lutym 2016 r. wskazaniem do terapii ECMO jest niewydolność oddechowa, w której – pomimo stosowania dużych stężeń tlenu, zaawansowanych technik terapii respiratorem i optymalizacji stanu chorego – utrzymująca się hipoksemia i hiperkapnia mogą być przyczyną pogarszania się stanu chorego, prowadzącego do jego śmierci.

Wskazaniem podstawowym jest spełnienie kryteriów berlińskiej definicji ciężkiego ARDS i co najmniej jednego z następujących:

  • PaO2/FIO2 <80 przez ≥3 godziny pomimo VT 6 ml kg-1 i PEEP ≥5 cm H2O i stosowania rekrutacji pęcherzyków płucnych;
  • pH <7,25 przez ≥3 godziny.

Kryteria pomocnicze:

  • pH <7,2, PaCO2 >80 mmHg;
  • podatność statyczna <0,5 ml cm H20-1;
  • PIP >40 cm H2O, przy VT ≤6 ml kg-1;
  • indeks utlenowania: OI = (MAP x FIO2 x 100)/PaO2 >60 mmHg przez 30 min lub >35 mmHg przez 6 godzin (MAP – średnie ciśnienie w drogach oddechowych);
  • w badaniu RTG płuc: rozległe zacienienia co najmniej w dwóch kwadrantach płuc lub alternatywnie:
    • punktacja w skali Murraya (LIS) >3,0;
    • do oceny ciężkości stanu chorego należy stosować skalę SOFA (ang. Sequential Organ Failure Assessment) dwukrotnie w ciągu doby, uzyskana wartość punktowa skali SOFA nie służy jednak jako kryterium włączenia lub wykluczenia chorego z procedury pozaustrojowej oksygenacji krwi.

Z kolei według międzynarodowej organizacji ELSO (ang. Extracorporeal Life Support Organization), skupiającej największe ośrodki i specjalistów zajmujących się leczeniem przy pomocy ECMO, podstawowym wskazaniem jest ostra, ciężka niewydolność serca lub płuc z wysokim ryzykiem zgonu pomimo optymalnej terapii konwencjonalnej – ECMO powinno być rozważone przy 50% ryzyku zgonu, a wskazane jest przy 80% ryzyku zgonu. Inne wskazania planowe obejmują wspomaganie czynności serca i/lub płuc w przypadku czasowego upośledzenia funkcji, takich jak płukanie oskrzelowo-pęcherzykowe, operacje tchawicy lub śródpiersia lub niedrożność tętnicy wieńcowej podczas zabiegów.

Ponieważ ECMO wspomaga rekonwalescencję pacjenta, gdy jego serce i płuca są zbyt słabe, terapia ta jest pomocna przede wszystkim w przypadku schorzeń związanych z tymi narządami, takich jak zawał mięśnia sercowego, zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS), wstrząs anafilaktyczny, wstrząs kardiogenny, kardiomiopatia, hipotermia, aspiracja smółki, zapalenie płuc czy sepsa, a także u osób oczekujących na przeszczep serca lub płuc bądź przechodzących rekonwalescencję po takim przeszczepie.

Przeciwwskazania do wdrożenia ECMO są względne, przy czym protokoły kwalifikacji biorą pod uwagę: nieodwracalność procesu chorobowego, ciężką chorobę układową, znacznego stopnia immunosupresję, ciężką lub umiarkowaną niedomykalność zastawki aortalnej, ciężkie wady pozostałych zastawek, zaawansowaną miażdżycę, rozwarstwienie aorty typu A lub B, krwawienie lub ryzyko krwawienia do ośrodkowego układu nerwowego, inne niekontrolowane krwawienie, inne przeciwwskazania do heparynizacji, agresywne leczenie respiratorem dłużej niż 7 dni, brak możliwości leczenia według zasad Lung Protective Strategy, brak zgody chorego, wiek powyżej 65 lat oraz niskie prawdopodobieństwo lub brak możliwości kwalifikacji do przeszczepu serca lub czasowego wspomagania lewej komory.

Ryzyko i największe wyzwania

Jak każda interwencja medyczna, ECMO wiąże się z potencjalnymi powikłaniami, takimi jak krwawienie (w tym tamponada, krwiak jamy opłucnej, krwawienie z przewodu pokarmowego, krwawienie z oskrzeli, krwawienie do ośrodkowego układu nerwowego, krwawienie z dróg rodnych), uszkodzenie naczynia związane z kaniulacją, hemoliza, małopłytkowość/HIT, zakażenie układu oddechowego, zakażenie odcewnikowe, zakażenie związane z kaniulą ECMO, powikłania zatorowe, powikłania neurologiczne i długotrwale utrzymujące się zaburzenia funkcji poznawczych, niewydolność narządowa (nerek, serca, wątroby), uraz ciśnieniowy płuc, zaburzenia metaboliczne czy perforacja prawego przedsionka kaniulą. Dlatego niezwykle istotne jest, aby terapię prowadził zespół doświadczonych specjalistów. – Ośrodek, który ma mieć mało powikłań, powinien przeprowadzać przynajmniej dziesięć procedur rocznie. My mamy ten licznik zdecydowanie wyższy, nasze doświadczenie ciągle wzrasta. Przerobiliśmy na pewno nie wszystko, ale taką liczbę potencjalnych problemów technicznych i klinicznych, że mamy z tyłu głowy, co może się wydarzyć i zanim się wydarzy, wykonujemy działania prewencyjne. To jest największe wyzwanie: nie wygenerować powikłania, przez które możemy stracić pacjenta – podkreślał mgr Piotr Ładziński we wspomnianej wcześniej rozmowie.

– Problem ECMO polega na tym, że potrzeba ludzi, którzy potrafią się tym zająć. Potrzeba anestezjologa, perfuzjonisty, kardiochirurga, kardiologa, który nas sprawdzi, potrzeba nefrologa, który ustawi ewentualne leczenie nerkozastępcze, potrzeba żywieniowca, który zadba, żeby pacjenta nie stracić pod względem metabolicznym… – wymieniał dr Marcin Gładki. Dlatego największym kosztem przy stosowaniu ECMO jest nie tyle praca samego urządzenia, co zaangażowanie wykwalifikowanego zespołu.

Potencjał czekający na wykorzystanie

Choć ECMO wywodzi się z zamkniętej sali kardiochirurgii, dzisiaj rozwój technologiczny pozwala na prowadzenie pozaustrojowego utlenowania krwi nawet podczas transportu w karetce. Mimo to w Polsce wciąż technologia nie jest wykorzystywana na wystarczającą skalę. Obecnie jedyny w kraju mobilny pediatryczny zespół ECMO działa w Klinice Kardiochirurgii Dziecięcej Szpitala Klinicznego im. Jonschera w Poznaniu – o jego doświadczeniach opowiadają rozmówcy wspominanego wywiadu. Specjaliści wskazują, że polskiej medycynie wciąż brakuje rozwiązań systemowych i edukacyjnych, które pozwoliłyby na jeszcze skuteczniejsze ratowanie życia za pomocą ECMO. – Mówi się, że pacjent wymagający ECMO jest obarczony ryzykiem śmierci powyżej 80%, czyli w teorii ośmiu na dziesięciu powinno umrzeć, a nasze doświadczenie pokazuje, że jest wręcz odwrotnie: jeżeli ECMO wdroży doświadczony ośrodek z niskim odsetkiem powikłań, to ośmiu na dziesięciu przeżywa, a nie umiera. Najważniejsza, tak jak we wszystkim, jest edukacja, bo mamy wrażenie graniczące z pewnością, że o ECMO nie tylko wśród ogółu społeczeństwa, ale nawet wśród medyków wie się bardzo mało – podkreślał mgr Piotr Ładziński.

Różnorodne aspekty tej technologii zostaną umówione w teorii i przećwiczone w praktyce podczas konferencji Wielkopolska szkoła ECMO, która odbędzie się 20 i 21 marca 2026 r. w Poznaniu. Wydarzenie łączące wykłady z warsztatami skierowane jest do lekarzy anestezjologów, kardiologów (w tym hemodynamistów), perfuzjonistów, ratowników medycznych oraz środowiska pielęgniarskiego.


Przeczytaj też wywiad z Komitetem Organizacyjnym wydarzenia: ECMO: ratując życia skazane na śmierć

Zapraszamy do Poznania na konferencję i warsztaty Wielkopolska szkoła ECMO w dniach 20-21 marca 2026!


Rejestracja na ecmo.faktymedyczne.pl

 >> Zobacz program <<

 

Zobacz pozostałe materiały związane z   Wielkopolska szkoła ECMO